Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa żniwiarza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa żniwiarza. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 marca 2015

Zupa Ponurego Żniwiarza (habanero inside)



"Come on baby... don't fear the Reaper"
Blue Öyster Cult

"Widzisz? Roboty ona się nie boi. Nie ma w niej tchórzu przed pracą. Chałupę ci oporządzi, pole ci obrobi, drzewa narąbie i w pysk da, jakby cię ktoś w karczmie napadł upitego. To ona samego wójta w dupę kopnęła. To ona! Widzisz? Nie ma drugiej takiej we wsi. Zwykłemu chłopu to się taka dziewucha może tylko przyśnić. Silna jak wół, mało je i nie gada za dużo. Nie zeżre całej zupy z gara."
Andrzej Ziemiański, "Achaja"


Nie wiem jak u Was w domu, ale u mnie zostaje mnóstwo uschniętego chleba, zwanego "suchym chlebem dla konia".  Tak serio i z ręką na sercu -kiedy ostatnio oddaliście chleb niaparzystokopytnym? Jak się bardzo uprę, to mogę go oddać jakimś zaprzyjaźnionym koniom, królikom czy kaczkom. Ale tego nie robię. Mogę czasem taką starą bułkę zetrzeć do mielońca albo użyć do panierowania schaboszczaków. Ale i tak dużo tego zostaje. A wyrzucić chleb to jednak strasznie głupia i niehonorowa sprawa. Gdzieś tam w Bambuszu dzieci głodują.. czuję się jak świnia.