Franz Rosenzweig
Wiktor Klemperer, ochrzczony w ewangelickim kościele syn rabina z niemieckiego Gorzowa Wielkopolskiego, popełnił w latach 1933-1945 wiekopomne i genialne dzieło - LTI (Lingua Tertii Imperii). Język Trzeciej Rzeszy (nie, ten odcinek nie będzie znów o Żydach. Będzie o Niemcach i Wojnie. I o Ogórkach)
W hitlerowskich Niemczech, jak wiadomo, nie było za dużo roboty dla żydowskiego filologa klasycznego, więc facet dużo siedział w domu i czytał, co tylko dało się wtedy czytać. Rzeczy złe, głupie i straszne. Wszelkie gadzinówki i szmatławce. Analizował niemiecką propagandę wojenną i jej semantyczne manipulacje. Dokładnie opisał jak zmienia się język prasy (i język generalnie) w systemach opresyjnych i zbrodniczych. Jak neutralizuje się, oswaja i banalizuje zło. Jak opisuje się i tworzy przeciwnika. Bardzo niemieckie złe zło na co dzień przez 12 lat. Masakra. Mistrz miejskiego surwiwalu, który miał zajebiste szczęście, głównie dzięki pomocy bardzo dzielnej i kochającej, aryjskiej żony, ratującej mu tyłek od Gestapo jakieś milion razy dziennie (O! To prawie tak jak ja!).
