Pokazywanie postów oznaczonych etykietą latarka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą latarka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 lipca 2014

Latarka na Korbkę

Przepaliła mi się jakiś czas temu żarówka w piekarniku. A może nigdy jej nie było? Nie pamiętam, w każdym razie do awaryjnego monitoringu wnętrza kuchenki używam latarki. A nawet dwóch latarek, bo jedną mam zawsze przy sobie, a druga stoi na parapecie. I tak się składa, że obydwie są korbkę.

To strasznie stary i zacny patent. Pamiętacie te radzieckie, pancerne latarki z dynamem w rękojeści? Mam gdzieś nawet książkę o bohaterskim pionierze Miszy, który maszeruje przez oblężony Leningrad i świeci sobie taką żałosną latarką. Świetna rzecz, zwłaszcza gdy w mieście obowiązuje zaciemnienie - nikt Miszy nie mógł oskarżyć o sabotaż. Bo te latarki służyły raczej do rozwijania muskulatury  w łapach u małoletnich, niż do świecenia.