"- Co?
- Grzyb!"
Antoine de Saint-Exupéry
Parę tygodni temu pracowałem w lesie i przy okazji natrafiliśmy na całkiem pokaźną plantację małych kurek. Takich najpyszniejszych - z niewywiniętymi kapeluszami wielkości guzika.
Kiedyś przeczytałem w jakiejś mądrej książce, że kurki można suszyć i trzymać na gorsze czasy. Stosować sproszkowane - jako przyprawę. Albo zagęszczać sobie sosy, aromatyzować oliwę i robić jajecznicę o dowolnej porze roku, Pomysł mi się spodobał i tak też zacząłem czynić. Skutecznie i z przyjemnością.
